Skandal? Szkoły w gminie Biecz wykorzystywane do celów politycznych?
- Dodano: piątek, 23 styczeń 2026 08:07
- |
- Autor: D.Markowicz
- |
- Odsłon: 4258
W ostatnich dniach rodzice dzieci uczęszczających do szkół na terenie gminy Biecz za pośrednictwem dziennika elektronicznego otrzymali informacje dotyczące konsultacji społecznych w sprawie miejscowości Sitnica.
W komunikacie, do którego dotarła nasza redakcja, czytamy m.in.:
- Od 19 stycznia do 16 lutego br. przeprowadzamy już trzecie konsultacje społeczne dotyczące zmiany granic Gminy Biecz. Wynika to z kolejnej próby Gminy Moszczenica ‘zawładnięcia’ Sitnicy.
Jako pierwsza do naszej redakcji zgłosiła się osoba, która otrzymała taką wiadomość za pośrednictwem dziennika elektronicznego w Zespole Szkół nr 1 w Bieczu. Jak się okazało, komunikat został wysłany przez dyrektora placówki, Rafała Szarłowicza.
Postanowiliśmy zweryfikować te informacje, kierując zapytanie e-mailowe do dyrekcji szkoły. Odpowiedź nadeszła bardzo szybko.
„Decyzję o wysłaniu wiadomości do rodziców podjąłem sam jako dyrektor szkoły” – czytamy w odpowiedzi.
Tego samego dnia do naszej redakcji dotarła jednak kolejna informacja. Otrzymaliśmy zrzut ekranu potwierdzający, że komunikat o identycznej treści został wysłany również za pośrednictwem dziennika elektronicznego w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Libuszy. Docierają do nas także sygnały, że podobne wiadomości mogli otrzymać rodzice uczniów szkoły w Strzeszynie. Wiemy też, że wiadomość nie została wysłana do rodziców dzieci ze zzkoły w Sitnicy.
Pojawia się więc pytanie: czy rzeczywiście była to samodzielna decyzja jednego dyrektora? A może mamy do czynienia z działaniami podejmowanymi na polecenie władz gminy Biecz? Trudno uznać za przypadek sytuację, w której identyczna treść trafia do rodziców w różnych miejscowościach.
W tym kontekście należy zadać fundamentalne pytania:
Czy szkoła powinna być wykorzystywana do prowadzenia działań o charakterze politycznym?
Czy dziennik elektroniczny, przeznaczony do kontaktu szkoły z rodzicami w sprawach edukacyjnych, powinien służyć przekazywaniu jednostronnych treści dotyczących sporów samorządowych?
Warto również zwrócić uwagę na sformułowanie zawarte w komunikacie, jakoby Gmina Moszczenica próbowała „zawładnąć” Sitnicą. Jest to stwierdzenie wprowadzające w błąd. Powszechnie wiadomo, że to sami mieszkańcy Sitnicy – podczas zebrań wiejskich – podjęli decyzję o chęci zmiany przynależności administracyjnej.
Jak widać, władze gminy Biecz nadal nie dostrzegają negatywnych skutków swoich działań. W naszej ocenie, zamiast podejmować realne próby dialogu i działań na rzecz mieszkańców Sitnicy, burmistrz wybiera konfrontację. Czy eskalowanie konfliktu, mściwość i wywieranie pośredniej presji to właściwy kierunek?
Warto w tym miejscu przypomnieć, że w sekretariacie burmistrza gminy Biecz rok temu pojawiła się informacja zatytułowana „Ankieta w sprawie obrony granic gminy Biecz”. Po tego typu działaniach trudno się dziś czemukolwiek dziwić. Skoro narracja „obrony granic” trafia do urzędu, a następnie do szkół i dzienników elektronicznych, to kolejne próby wpływania na opinię mieszkańców przestają być zaskoczeniem.
Na zakończenie należy jasno podkreślić: konsultacje społeczne muszą być wolne od sugestii, nacisków i emocjonalnych przekazów. Tylko wówczas mieszkańcy mogą podejmować decyzje w sposób świadomy i niezależny.

