- Dodano: środa, 04 marzec 2026 07:19
- |
- Autor: D.Markowicz
- |
- Odsłon: 636
Wystarczyło kilka nagłówków i spekulacji w mediach społecznościowych, by na części stacji paliw znów ustawiły się kolejki. Obrazki jak z początku wojny w Ukrainie: kierowcy z kanistrami, butelkami, a nawet zbiornikami typu mauzer. Mechanizm dobrze znany – strach napędza popyt, a popyt winduje ceny.

