Pijani jeździli po Moszczenicy
- Dodano: poniedziałek, 15 kwiecień 2019 14:36
- |
- Autor: D.Markowicz
- |
- Odsłon: 5059
W miniony weekend w Moszczenicy policjanci ujęli 3 kierowców tego samego Opla na podwójnym gazie. Dwóch zatrzymano w sobotni wieczór 13 kwietnia, a trzeciego przed południem w niedziele 14 kwietnia.
„W sobotę 13 kwietnia tuż przed godziną 19:00 dyżurny KPP w Gorlicach otrzymał zgłoszenie, że sprzed jednego ze sklepów w Moszczenicy odjechało dwóch pijanych mężczyzn. Za nim patrol dojechał na miejsce, to osoba zgłaszająca zadzwoniła ponownie, że opel, którym odjechali pijani mężczyźni wrócił przed sklep.” – mówi asp. sztab. Grzegorz Szczepanek – rzecznik prasowy gorlickiej policji.
Policjanci, którzy przybyli na miejsce przebadali kierowcę na zawartość alkoholu w organizmie. Mężczyzna wydmuchał 2,8 promila, a ponadto posiadał czynny zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez sąd. Mundurowi przebadali także pasażera, gdyż ustalili, że chwilę wcześniej on tez prowadził opla – miał 2,8 promila i nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Rzecznik prasowy dodaje: „Samochód, którym podróżowali nietrzeźwi mieszkańcy Moszczenicy, nie miał tablic rejestracyjnych i nie został dopuszczony do ruchu.”
Pijani kierowcy zostali zatrzymani w policyjnym areszcie do wytrzeźwienia, gdzie po przesłuchaniu postawiono im zarzuty.
W niedzielę policjanci zatrzymali tego samego opla.
„Dyżurny KPP w Gorlicach przyjął zgłoszenie o samochodzie, który w Moszczenicy jedzie całą szerokością jezdni.” – Mówi rzecznik Grzegorz Szczepanek.
Za nim, jednak policjanci dotarli na wskazaną ulicę, to opel zakończył swoją jazdę w przydrożnym rowie. Kierował nim mieszkaniec Łużnej, który miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych wydany przez sąd i w organizmie 2,9 promila alkoholu.
Mężczyznę zatrzymano w policyjnym areszcie, gdzie po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty.
Całe szczęście, że żaden z tych „bezmózgich” pijanych kierowców nie wyrządził nikomu krzywdy. Niestety, ale w takiej sytuacji, nie da użyć się innego stwierdzenia.
Ukłon w stronę sklepikarzy, którzy zawiadomili policję i ukrócili wybryki pijanych.

